Zobacz blog

   Jako, że moje dzieci uwielbiają podpiwek, w którym rozkochał je ich dziadek, postanowiłam wyprodukować sama samiusieńka. Mało tego, wczytałam się, że płyn sprzedawany w sklepie jako podpiwek w rzeczywistości jest tylko napojem o smaku podpiwka… 
     Szukałam w internecie przepisu jak wykonać podpiwek, i trafiłam na tą stronę (klik!) Przepis jak i opinie zamieszczone w komentarzach skłoniły mnie do wypróbowania go. Oczywiście przepis odrobinę zmodyfikowałam, i przy następnej produkcji jeszcze go zmodyfikuję bardziej… 
    Autor przepisu mówi, o szyszkach chmielowych w całości, ja niestety takich nie dostałam i użyłam tych rozdrobnionych, dodałam również cynamon i goździki, a kwasek cytrynowy zastąpiłam sokiem z cytryny.
Składniki:
  • 5 litrów przefiltrowanej wody, przefiltrowałam w dzbanku Dafi.
  • 7,5 łyżki kawy zbożowej „Kujawianka”,
  • 6 szczypt suszonego chmielu,
  • 2,5 grama drożdży (dokładnie tyle!),
  • kilka goździków,
  • na czubek stołowej łyżki cynamonu tartego,
  • 1 i 1/3 szklanki cukru,
  • 1 łyżeczka soku z cytryny.
Wykonanie:
  • Wodę wraz z kawą i chmielem doprowadzić do wrzenia, a następnie gotować przez 10 minut na tzw. małym ogniu. W połowie gotowania dodałam 4 goździki i cynamon.
  • Lekko ostudzić i przecedzić przez bardzo drobne sito lub jak ktoś ma dużo czasu i cierpliwości przez kawałek czystego płótna.Ja w tym celu użyłam filtra do kawy. Następnie należy dodać cukier i kwasek cytrynowy, ja go zastąpiłam sokiem z cytryny (można dodać również syrop karmelowy dla poprawienia smaku) , i po ich rozpuszczeniu nasz wywar odstawić do przestygnięcia. Gdy nasz napój jest jeszcze lekko ciepły odlewamy jedną szklankę i rozpuszczamy w niej drożdże. Rozpuszczone drożdże wlewamy do pozostałej ilości napoju. Teraz wystarczy przelać go do butelek po wodzie mineralnej ( tak do 2/3 wysokości butelki) zgnieść butelki tak aby napój wypełniał jej całe wnętrze. Ja użyłam butelek w których sprzedawany jest kwas chlebowy i napój o smaku podpiwka.
  • zakręcić mocno i pozostawić na jedną dobę w temperaturze pokojowej. Gromadzący się gaz w butelce prostuje ją i sprawia, że jest twarda. Jeżeli ktoś się obawia „eksplozji” to na tym etapie można trochę tego gazu upuścić. Ja co drugi dzień podpiwek odgazowywałam.

    Po jednym dniu przenosimy butelki do zimnej piwniczki gdzie stoją następnie 5 do 7 dni. Po tym okresie napój schładzamy w lodówce i pijemy ze smakiem.
Podpiwek będę robiła jeszcze raz, z tym, że użyję mniejszej ilości kawy… bo smak dla mnie jest za bardzo intensywny.

UWAGA : odkręcamy butelki bardzo powoli upuszczając zgromadzony tam gaz. W przeciwnym razie cały podpiwek ląduje na stole. 


Przepis dodaję do akcji:

Domowy Wyrób
Dalej